Upss, zapomniałem, że w temacie był też Halloween. Moim pierwszym przeżyciem z tym związanym było wczoraj wycinanie dyni. Mam nadzieję, że uda mi się załączyć zdjęcie mojego dzieła, jak tylko otrzymam je od koleżanki. W obiektywnej ocenie, moja dynia została uznana za najlepszą ze wszystkich które zrobili moi znajomi :D Wieczorem w pożyczonym kostiumie, na pewno nie zgadniecie jakim: dyni. Chodziliśmy zbierać cukierki ze znajomymi (normalnie trochę za starzy jesteśmy na to, ale zrobili dla mnie wyjątek :D Uzbierałem całą torbę słodyczy, więc teraz nie będę głodował na lunchu :P Oczywiście żartuję :D